O​.​O​.​S.

by Jan Strach

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
03:29
9.
10.
11.
12.

about

Jan Strach returns with a collection of songs gathered from his short lived "Out of Strach" project which presented each month a new short film, photos, a short story and two pieces of music. The songs were recorded between January and May and due to the time constraints JS had to go with the first inspiring thought that he got at the moment - which gave some great and varied results. The opening track is based on the reversed melody of "Friar Jack" but ends in a stoner feakout. There are atmospheric pieces about being followed by a woman driver and the death of dr Greene from the hit tv series "E.R."; a tribute to Opel Astra over 5 different melodies in 3 different genres. Apparent are irregular rhythms and non-obvious melodies which JS has much love for, and equally much amateur passion and diy spirit, as always on the Underpolen netlabel.

"Eddie Huragan" is dedicated to mr Eddie Palmer of the tremendous The Fucked Up Beat, who fought the hurricane.

"Suddenly a bird" was written to graduate the online songwriting course at Berkeley music school.

Jan Strach creates a lot of music in bands and solo under many pseudonyms, all of which is available here:
underpolen.bandcamp.com

credits

released September 17, 2013

Jan Strach - everything

tags

license

all rights reserved

about

Jan Strach Poznań, Poland

Noisy Nostalgic Experimental Post-Pop

contact / help

Contact Jan Strach

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: Mijałem się z Marianną [I Passed Mary-Anne]
Mijałem się z Tobą
Mario z Joannitów
Nie z wyboru, co to to,
Raczej losu wymóg

Tak więc w Academic Pubie
Tak więc w mroźnej, niegościnnej Pradze
I w korytach Babilonu
Pierwszej rzeki wygodnego D.S. domu

Mijałem się, mijałem się

Mijałem się z Marianną
Choć nie unikałem
Ócz zielonych, co mi słały
Iskry nieskoordynowane
Tak więc w adriatycznej łaźni
Gdy jej nimb me nozdrza drażnił
I w Strzeszynie, gdy suszyłem
Nie dotknęły jej, me piersi

Mijałem się, mijałem się

Pączek dojrzewania i nagle dorosłość
Z pudła wyleciała, zabawki wyniosło
Wodziłaś na pokuszenie,
Gdy wołałem: wróć ja będę,
Wiodłaś mnie na bale wszystkie,
Nie kiwnęłaś nawet listkiem

Zawiodłem się, zawiodłem się
Track Name: Jedź Za Mną [Drive Behind Me]
Jedź za mną, jedź za mną jedź
Przez półmrok i przez pół-śnieg
Osiedla i tory przez
Przecież to nie możesz być ty, przecież

Skręć za mną, skręć za mną, skręć
Twoje rysy układają się w znajomy wzór
Twoich oczu ledwo dostrzegam kontur
Ale przecież to nie możesz być ty tu
Track Name: Wstyd [Shame]
Tu jest świat, twoje dłonie
Rozczesują wiosenność traw,
Czuję przy sobie
Twoich żeber kształt
Ruch płuc, serca puls
W dłoni mam, w dłoni mam

Lecz będzie wstyd, gdy o zachodzie
Prześwietli skrzydła słońce drwiące
I na twych plecach zatrzepoce
Z całej mojej duszy film.

Jesteś tu, ze mną we mnie
We wszystkim co otacza
wszystko, czym jestem.
Słodka myśl
Upewniła mnie raz
Jeszcze uśmiechnie się, obróci nas

Lecz będzie wstyd, gdy o zachodzie
Prześwietli skrzydła słońce drwiące
I na twych plecach zatrzepoce
Z całej mojej duszy film.

Będzie wstyd, gdy o zachodzie
Prześwietli skrzydła słońce drwiące
I na twych plecach zatrzepoce
Z całej mojej duszy film.

W kącie mego pokoiku
Skrył się wstyd
Cienkimi wąsikami
Dotyka nagich kostek mych
Track Name: Dr Greene Umiera [Dr Greene Is Dying]
Jesteś na plaży, jesteś na plaży
Jesteś decydującym z lekarzy

Zbierasz rzeczy, które nie wyszły
Słońce tak śpiewa, jak gdy byłeś mały
Dodajesz rzeczy do swojej listy
Masz w dłoniach wodę i piasek biały

Ostatni surfing, ostatnia fala
Czas się pogodzić, czas zasypiania.

Po co mam brać leki te,
W ostatniej chwili pokochałyście mnie

Będą za tobą tęsknić na oddziale
Nie myślisz o tym, wracasz na Hawaje
Myślisz o córce i myślisz o żonie
Gdy wreszcie zasypiasz, wciąż martwisz się o nie.

Ostatni surfing, ostatnia fala
Czas się pogodzić, czas zasypiania.
Track Name: Opel Astra
Powinienem myć cię częściej,
Częściej ciebie myć
Bo wieziesz mnie, bo mnie wieziesz,
Dzielnie służysz mi

Opel! Astra!
Modelowa jazda!
Moja fura własna!
Modelowa jazda!

Inni mają wielkie koła
I ich maska lśni
Ale wierna Astra moja
Ona wystarczy mi.

Opel! Astra!
Modelowa jazda!
Moja fura własna!
Modelowa jazda!
(moja fura własna)

Muldy górki śnieg i brud i
Błoto, skały też
Mój ty rzutki giętki Oplu
Wszystko przejedziesz.

Kiedy wozisz mnie, nie zawodzisz mnie x5
Track Name: Suddenly a Bird
It was a blissful morning of spring
I opened a window to get some fresh air
The wind kissed my cheeks, I smiled with a wink
I thought: "I have never been calmer, I swear"

Suddenly, a little bird
Flew into my room
And all my peace burst.

It was in the afternoon hours of June
I sat on my porch, at peace and alone
My eyelids grew heavy from summer's perfumes
I drifted away, into the unknown

Suddenly, a little bird
Sat on my head
And all my peace burst.

Still up in the middle of deep and dark night
I felt inspiration rise, so I gave in
I wrote like a maniac, no end in sight
I had to keep writing, no stopping to think

But yet again my little child
Had different plans than me
He opened his eyes
And oh, how he cried
I closed my notebook
And smiled as I sighed

because

Suddenly, this little bird
Entered my life
and took over my world.
Track Name: Morze Przed Morzem [The Sea Prior To The Sea]
Gdy będziemy daleko, może morze
Zamarzy mgliście o naszym powrocie

Kiedyś to był czar,
Teraz tylko błysk iskry wśród fal.
Czegoś to było symbolem
Gdy język mój nie wiedział o sobie.

Mewy rysują horyzont, on pęka cały
Od tęsknot na brzegu morza wykrzyczanych
Iskra rozeszła się wśród morza
I nieme ryby rozjarzyły się jak pożar.

Odpychasz, odpychasz fale ale
One wracają, kochają cię zbyt stale

Kiedyś to był czar,
Teraz tylko błysk iskry wśród fal.
Czegoś to było symbolem
Gdy język mój nie wiedział o sobie.

Chodźcie bliżej, jest co świętować
Kiedy zorza piany wznosi się na fal ramionach
Kraj mój położon jest na brzegu toni
Tylko odbicie ognia moje pióro zdobi.