Trawiaste Miasto

by Jan Strach

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

      name your price

     

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.

about

Jan Strach, a lofi artist and an avid worshipper of the DIY doctrine, returns with another full length, as sprawling and ecclectic , as are JS's inspirations: Frank Zappa, P.M. Dawn, 90s nostalgia, the city of Poznań, cheesy Casio sounds, odd time signatures, wacky chord changes.

There are no dull moments here, no filler, genres skipping between synth pop, grunge, progressive elements and even elements of reggae and fusion jazz interludes. The landscape is filled with elements of 90s popculture (through a Polish lens), and the cryptic lyrics describe, in Polish, nostalgic reality with poetic pathos. All the songs are , as all on Underpolen netlabel, with a lo-fi angle and a homeproduced charm.

Jan Strach is always ready to play with forms and genres. There is a song in 15/16 about a clock, adding 1 letter each verse up to 12. There is a bluegrass/country song with a warped synth interlude. An upbeat Casio pop number which suddenly erupts with farmyard samples which transform it into a swinging jazz instrumental. And so on.

The main hero of the album, however is the melody. It is clear that this is Jan Strach's first love, and the thing that he keeps aiming for. Amidst all this disregard for genre and stylistic clarity, the one utmost pervasive tendency can be seen, and that is, to keep the tunes pretty and memorable.

Released on Jan Strach's Underpolen Netlabel, where you can find all of his other projects and bands, as well as other riveting DIY acts.

underpolen.bandcamp.com

credits

released September 16, 2015

Jan strach - everything

tags

license

about

Jan Strach Poznań, Poland

Noisy Nostalgic Experimental Post-Pop

contact / help

Contact Jan Strach

Streaming and
Download help

Track Name: Piatkowa Piosenka [Friday Song]
Jadę tramwajem między żurawie
Kładę kładę Pestkę na plażę

W przestrzeni ciasno zamkniętej blokami
Gwiazdy się odbijają w zjeżdżalni

A w Szczecinie gdzieś w środku
Jest ulica Ku Słońcu

A w Poznaniu za bramką
Jest ulica Za Bramką

A w Krakowie, mówi Łukasz
Że jest ulica Na Chałupkach

Ale on zmienił płeć
Więc już nie wiem jak to jest

Mój dom jest pełen nowych żyjątek
Ja nie wiem nawet kiedy był piątek

A w Szczecinie...
Track Name: DKF Rialto 4ever
Film o pociągach, o połkniętym dymie
Film o powrotach w nawiedzonym kinie
Film o wzroście roślin, o ukrytej bajce
Film o wielkich skałach, o małej kochance

Wszystko puka, wszystko lśni
Chodzi o odległość dni

Film o ciepłych zwierzętach, o kurzu i błocie
Film o ruchu zasłon, o Tobie i o mnie
Film o biciu serca, nikt takiego nie zrobi
Film o dwóch planetach, o mnie i o Tobie

(Nieboskłon w okrzyki malowany
Jest jak tulipan wina
co w okrąg się wygina
I błyskawice chwastów
i cały wszechświat chrząszczy
i śni się na jeziorze
Rybak śpiewający)

I znowu jesień winna
i jabłek jestem pełen
Prąd rzeki pachnie tobą
i fruną kłębki wełen

I barwa wody czystej
i cztery jej ramiona
I latać można mocno,
od ptaków aż gorąco
Track Name: Wszystkiego Ahnosc + Dobry Wazniak [The Aahness Of Everything + Good Brainy Smurf]
Mam chęć ten stan pospiesznie przeżyć
To niewątpliwie ludzkie, kochanie
wszelki początek jakby przypadek
moje wygodne zachowanie

świadomość
ciągle świadomość ach

naród historia histeria wojna
Odległa ode mnie budowla, kochanie
przyjemny ciężar drzewo śmiech
zamiast wydawać wypełniać bać się

kochanie,
wybór pozostaje ach
Track Name: Pustostan [Vacant Place]
Przy mnie białe miejsce, nienormalnie chłodne
Ile godzin jeszcze zanim znowu dotkniesz mnie?

Cisza w uszach dzwoni, milczą telefony
Chcę twojego głosu, spokojnej melodii słów

Turlam się i wiję w domu pustych ścianach
Bez ciebie ta przestrzeń zupełnie wyprana

z sensu jest

Wróć już, wracaj, nie bój się
Nie lękaj, wiem że źle
Błagać jest, krzyczeć też;
Ale bez ciebie,
Bez ciebie, bez ciebie,
Tak strasznie pusto.
Track Name: Zegar, ku* [F*ckin Clock]
A
To
Już
Czas

Wstać

Szósta
Godzina

Wyłączę
Kończyną
Rozgrzaną
Brzęczące

Brzęczenie

Rozpoczynam
Podniesienie

No przeproś, nie zwlekaj, cenny czas ucieka

Niespodziane
Nieproszone

Podpełzują
Zmierzchu
Zmęczone
Paprocie

Kołyszą
Mruczą
Słowa:

Czas
Już
To
A


Zaskoczyłem zegar
Zeskoczyłem na niego
Uderzyłem go mym łokciem

Ale on tylko powiedział mi
Ile byś nie wył ilebyś nie bił
Tylko moje bicie tu liczy się

No przeproś, nie zwlekaj, cenny czas ucieka

Może to tylko jakiś tik
Tak palec wskazujący mi drży

Wskazówki drżące zostawia mi
Na cyferblatu nieobliczalnej powierzchni

No przeproś, nie zwlekaj, cenny czas ucieka

tik, tak
Track Name: Ulewa [Downpour]
Zwierzę, raz przyjęte przez ramiona wiosny
Tańczy jak szalone w filmie o przeszłości
Ciepły celuloid czarno-białych zim i lat
Zamknięty w samym sobie nawias jego młodych łap

A sens to śpiew, a śpiew to deszcz,
a deszcz to wszystkie złożone razem dłonie;
Tyle tęcz tańczy też w twoich włosach gdy ulewa,
A we mnie duch mój omdlewa,
serce we mnie zamiera.

Koniec tego pola to skraj wyobraźni
nic więcej nie przekroczysz, nic cię więcej nie przestraszy

A sens to śpiew...

A sens to śpiew...
Track Name: Kwiecien Jest Sladem na VHS [April Is a Track On a VHS Tape]
Wychodzą płatki ze wszystkich minut
Kolorowymi dziobiąc czubkami
Pani psycholog nie ma terminów
Więc muszę posiedzieć w pokoju z kwiatami.

Cały kurz ciałem swym
Wygrabiłem od okien do drzwi
Wysłuchując piskląt i psów
Zadzwonię znowu, zadzwonię znów

Niestety nic.